Wyostrzanie filmu zaczyna się od rozpoznania rodzaju rozmycia — dopiero potem krawędzie rozdzielają się w tym samym kadrze, a rozdzielczość może zostać taka, jaka jest.

Od wgrania pliku do gotowego ujęcia, które sprawdzasz sam, zanim je pobierzesz.

Przeciągnij albo kliknij, żeby dodać plik MP4 lub MOV; możesz wysłać kilka klipów po kolei. Materiał i gotowe wersje zostają na Twoim koncie, więc wrócisz do nich później. Wszystko dzieje się w przeglądarce.

Domyślnie Enhancers AI sam ocenia, skąd bierze się rozmycie, i dobiera obróbkę pod ten typ. Jeśli wolisz, wybierz model albo scenę ręcznie. Rozdzielczość to osobny wybór — zostaw oryginalny kadr albo podnieś obraz do 4K.

Zatrzymaj na najbardziej miękkiej sekundzie i powiększ do 100%: sprawdź, czy krawędzie naprawdę się rozdzieliły, czy tylko pojawiła się jasna obwódka wzdłuż konturu. Nie przekonuje? Zmień scenę i uruchom jeszcze raz. Gdy jest dobrze, pobierz wynik bez znaku wodnego.
Cztery sytuacje, w których miękkie ujęcie da się doprowadzić do porządku.
Rozmowa nagrana w marszu wygląda dobrze na telefonie, ale na dużym ekranie krawędzie zaczynają się ciągnąć. Rozpoznanie drżenia i obróbka pod ten rodzaj rozmycia zbierają smugę w jedną stronę, więc twarz i tło znów mają wyraźny kontur.
Kamera na wydarzeniu ustawiła ostrość na tle, a osoba z przodu wyszła miękka. Wskazujesz materiał, a obróbka pod chybioną ostrość odbudowuje warstwę detalu na pierwszym planie, zamiast podbijać całość na siłę.
Nagranie ze starszego sprzętu nie drży i nie ma chybionej ostrości — jest po prostu miękkie i bez kontrastu. Miękki obiektyw dostaje własną ścieżkę, która podnosi kontrast całego kadru bez sztucznej obwódki.
Film wędrujący przez kolejne komunikatory zbiera bloki i brudne krawędzie, które przeszkadzają bardziej niż samo rozmycie. Czyszczenie szumu i artefaktów kompresji w tym samym przebiegu zdejmuje te plamy, a płaskie fragmenty zostają czyste.

Dostajesz do zmontowania materiał, którego sam nie kręciłeś, i najpierw musisz ocenić, ile da się z niego uratować. Zatrzymujesz się na najsłabszym ujęciu, powiększasz do 100% i widzisz granicę, zanim wciągniesz klip na oś czasu.

Zastanawiasz się, czy potrzebujesz skalowania, czy wyostrzania — bo to nie to samo. Skalowanie zmienia rozmiar kadru, a wyostrzanie rozdziela krawędzie w tym, który już masz. Enhancers AI trzyma te ścieżki osobno, więc dostajesz granicę, nie obietnicę.

Większość materiału jest ostra, ale kilka ujęć wypadło miękko i psują cały montaż. Bierzesz tylko te fragmenty, dobierasz scenę pod rodzaj rozmycia i wyrównujesz je do reszty, zamiast przerabiać całość.
Konkretne rzeczy, które widać w gotowym kadrze, i to, co możesz nad nimi kontrolować.

Spec dostawy zablokowany na jednym rozmiarze? Rozdzielczość nie musi się ruszać. Wyostrzanie filmu rozdziela krawędzie i fakturę w tym samym kadrze, więc obraz robi się czytelniejszy, a wymiary zostają nietknięte.

Drżenie ręki, chybiona ostrość, miękki obiektyw i za mocna kompresja idą różnymi ścieżkami. Każda ma inny punkt kontroli: przy drżeniu patrzysz na smugę w jedną stronę, przy chybionej ostrości na warstwę detalu, przy miękkim obiektywie na kontrast całości.

Rozmycie od szumu to nie to samo co rozmycie optyczne, dlatego czyści się je osobno. Weź płaski fragment — niebo albo gładką ścianę — i obejrzyj go w 100%: powinno być czysto, ale bez plastikowego wygładzenia.

Kiedy kadr ma trafić na większy ekran, podnosisz obraz do 4K. To wybór osobny od samego wyostrzania — sięgasz po niego tylko wtedy, gdy naprawdę potrzebujesz większego formatu, a nie za każdym razem.
Wgraj klip, sprawdź krawędzie w 100% i pobierz wersję bez znaku wodnego.